WŁADZE MIASTA

Do 1312 roku powoływany był przez księcia do zarządzania sprawami miasta wójt tudzież wybranych kilku rajców i ławników, którzy wykonywali sądownictwo. Godności urzędowe tych zwierzchników były dożywotnie. Niebawem wyłoniły się z władzy rajców i ławników dwa urzędy tj. urząd radziecki i urząd wójtowsko-ławniczy. Po buncie wójta Alberta w 1312 roku mieszczaństwo niemieckie, dotąd jedynie rządzące, straciło swe przemożne znaczenie. wtedy to ustał wolny wybór rajców a ich mianowanie spoczęło w rękach królewskich. Od połowy XIV wieku rajców miejskich wybierał wojewoda na mocy nadanego mu królewskiego przywileju. Stan ten trwał do roku 1677, w którym rada miejska otrzymała od króla Jana III Sobieskiego dawniejsze prawo wolnej elekcyi rajców, kiedy brakującą liczbę trzeba było uzupełnić.

 Urząd radziecki, Rada Miasta

Urząd radziecki, Rada Miejska – składała się początkowo z sześciu, potem z ośmiu, z 24 dożywotnich rajców, a ta cyfra od r. 1656 stała się prawem.

Urząd radziecki zajmował się zapisami zobowiązań dłużniczych, rękojemstwa, sprzedaży i kupna domów i kamienic (domy z kamienia czyli murowane), sprawami opiekuńczemi, przyjmuje zeznania o prawnych następstwach. Przechowywa w depozycie pieniądze i testamenty mieszczan, spisywane w obecności trzech rajców, a po śmierci testatora każe je wpisywać do ksiąg miejskich. Zwykle testamenty rajców i patrycyuszów wpisuje się do ksiąg radzieckich, a testamenty innych mieszczan do ksiąg ławniczych. Urząd radziecki czuwa nad stosunkami handlowymi i rzemieślniczymi, czuwa nad moralnością publiczną. W czynność rady wchodzi zakres policyi miejskiej, cała gospodarka miejska prowadzona na własną rękę we wszystkich szczegółach i cały zarząd skarbowy miasta, jak gospodarcze wydatki na urzędników, służbę i własne budynki, wypłata i ściąganie czynszów, pobieranie miejskich dochodów i ceł własnych i dzierżawionych, lub też ich wypuszczanie w dzierżawę, zwykle rajcom miejskim i bogatym patrycyuszom. Te dzierżawy, również i dzierżawy pól, domów, ogrodów i przedsiębiorstw miejskich, jak cegielni własnej, młynów, kamieniołomów itp. ułatwiały prowadzenie ekonomii miejskiej, a służyły zarazem do wzrostu majątku i za tem idącego znaczenia rajców, ich synów, krewnych i wdów. Było to też jakby wynagrodzenie za pracę rajców oddaną na usługi miasta – a właściwie cichym uprzywilejowaniem patrycyuszów krakowskich.
Słowem atrybucyą rady w ekonomii miejskiej było odbieranie wszelkich dochodów i opędzanie wszelkich wydatków i potrzeb "i cała, samodzielne źródła otwierająca i potrzebom wedle własnego zdania zadość czyniąca finansowa gospodarka miasta".

Miejscem urzędowem rady miejskiej jest ratusz, to główne ognisko do wszystkich spraw ówczesnych miast. Kancelarya miejska była tuz przy boku burmistrza, a w niej zawsze pisarz miejski, urzędnik o wyższem wykształceniu ogólnem i prawniczym, władający językiem polskim, niemieckim i łacińskim. Językiem urzędowym był do końca XVIII wieku łaciński i chociaż zeznania i wszelkie czynności stron przyjmowano w języku polskim lub w niemieckim i w takim zapisywano je do ksiąg miejskich, przecież wszystkie urzędowe klauzule itp. były pisane w języku łacińskim. Księgi miejskie, w które wszystkie sprawy wpisywano, były przechowywane w kancelaryi w okratowanej żelaznej wielkiej klatce, w wieży ratusznej na pierwszym piętrze.

 

Rajcy

  Liczba rajców nie jest stałą, waha się między 6 a 24. Początkowo składa się z 6 członków, wybieranych corocznie z pewnej szczupłej liczby rodzin patrycyuszowskich. Wybór odbywa się w ten sposób, że ustępujący rajcy wybierają co roku nowych i odbierają od nich przysięgę. Rajcy ustępujący nazywają się „seniores, antiqui, dy Elstin"; rajcy świeżo wybrani są „siedzącymi", czyli nowotnymi („moderni, residentes vel praesidentes"). Tylko ci ostatni stale urzędują i pierwsze w radzie zajmują miejsce. Obowiązkiem rady jest „o pospolitym dobrym radzić, pospolitą rzecz pomnażać, a szkodom, któreby na pospolitą rzecz miały przyjść, zabiegać, spory nowo wszczęte ugadzać i rozsądzać, wedle najwyższego rozumu i baczenia swego opatrować, aby drogość jedzenia i picia w mieście nie była. Przekupnie, którzyby przeciw radzieckim skazaniu, abo pospolitej uchwale wykraczali, karać. Nadto piekarzów, rzeźników i kaczmarzów mają doglądać, miary każdej wagi sprawiedliwe wszelkiego jedzenia i picia i kupiej wszelakiej obaczać, aby korce i inne miary pod miejskim znakiem były. Też na urząd radziecki przynależy rozterków w mieście niedopuszczać, sierot i wdów uciśnienia w sprawiedliwości bronić; gry szkodliwych i nieuczciwych, jako kart, kostek i innych, któreby się nie godziły zabraniać i wykorzeniać".
  Wysokiej kwalifikacyi wymaga prawo miejskie od rajcy miejskiego. Więc „dla pożytku miejskiego mają być obierani do rady ludzie dobrzy, mądrzy, lat zupełnych, przynajmniej we dwudziestu i piąciu lat, w mieście osiadli, wszakże nie bardzo bogaci, ani też ubodzy, ale średniego stanu, albowiem bogaci a możni częstokroć zwykli rzpltą uciskać i niszczyć. Nadto mają być z prawego małżeństwa urodzeni, doma zawżdy mieszkający i dobrej sławy, Boga się bojący, sprawiedliwość i prawdę miłujący, kłamstwa i złość w nienawiści mający, tajemnic miejskich nie objawiający, w słowach i uczynkach stali, łakomstwem się brzydzący, darów nie naśladujący, mierni, nie pijanice, nie dwujęzyczni, nie podchlebcy, nie błaznowie, nie natrętowie, nie cudzołożnicy, nie oni, których żony rządzą, nie lichwiarze, nie fałszerze, nie zwadliwi. Albowiem zgodą małe rzeczy się mnożą, a niezgodą wielkie niszczeją". Rajcą nie mógł zostać ten, kto pierwej nie był ławnikiem. Urząd bowiem radziecki wymagał biegłości w prawie miejskiem, znajomości ustaw i zwyczajów, z którymi dopiero i najlepiej w sądzie ławniczym można się było zaznajomić. Później dopuszczono do tej godności także doktorów prawa i medycyny, syndyków i pisarzów miejskich, nawet, chociażby poprzednio nie byli ławnikami.


  Rajcy mieli różne przywileje. Prawo do pewnej ilości soli z Wieliczki i Bochni po niskiej cenie, dostawali pewną część taksy za przyjęcie do obywatelstwa, pewne opłaty od niektórych towarów do miasta wprowadzanych, używali wolności warzenia miodu i wolności podatku od jednego domu. Na Wielkanoc dostawali po kapłonie a na Boże Narodzenie po 13 florenów na strucle i szołdry (szynki). W uroczyste chwile wolno im było raczyć się winem na koszt miejski np. na biesiadach z okazji zwycięstw króla, na weselach i przy podjęciu dygnitarzy.
  Obrany rajcą obowiązany był złożyć do kasy miejskiej grzywnę złota i sprawić biesiadę dla rajców, od r. 1673 złożyć, zamiast biesiady, 100 talarów do kasy miejskiej.

  Z pośród rajców przeznaczono dwóch na dozorców kościoła N. Panny Maryi (aediles), dwóch na prowizorów szpitali i dwóch na rządców domów i folwarków miejskich (provisores).
Pełna rada nazywała się senatem.

Burmistrz

  Na czele rady stał burmistrz (proconsul) , wskazany co roku z pośród rajców przez wojewodę, od r. 1521, kolejno każdy z rajców piastował godność burmistrza przez sześć tygodni, następnie weszło w zwyczaj, co od roku 1677 na prawo zamieniono, że rajcy co roku wybierali z pośród siebie ośmiu burmistrzów, którzy po kolei, każdy przez sześć tygodni urzędowali.  Jako najwyższy urzędnik miejski, zajmuje pierwsze miejsce w ratuszu, w kościele, na procesyach i biesiadach.Odtąd też zaczęto burmistrza nazywać prezydentem. Rajcy obowiązani są codziennie i na każde wezwanie burmistrza zbierać się w ratuszu. Zwoływanie rady odbywa się przez ceduły, które rajcom doręczają woźni. W ratuszu zaś zasiada na godniejszem miejscu t. j. na przodku stołu, po prawej stronie ma siedmiu rajców, t. zw. siedzących, po lewej dawniejszych.
  Burmistrz wychodząc na miasto, otoczony był czterema łucznikami, w barwach jednakowych, uzbrojonymi w miecze. Łucznicy stanowili przyboczną straż burmistrza dla podniesienia jego powagi i nie tylko wtenczas gdy szedł przez miasto, lecz także podczas obrad rady. Wtenczas pełnili oni także wszelkie czynności pachołków; zapraszając rajców na sesyę, odprowadzając do domu z ratusza tych rajców, którzy swego pachołka nie mieli itp.

Urząd wójtowsko – ławniczy

  Drugim organem władzy miejskiej jest sąd ławniczy. Tworzy go kollegium z 7 ławników, wybranych co roku z pośród rajców miejskich. Na jego czele stoi wójt, jako sędzia prawa niemieckiego. W rękach tego kollegium jest sądownictwo cywilne i karne. Okrąg miejski jest zarazem okręgiem sądowym i podlegają mu tylko obywatele miejscy. Tej kompetencyi sąd zazdrośnie przestrzega. Wójt, czyli sędzia sam „nie wynajduje sentencyi". Od tego są przysiężnicy, czyli ławnicy, którzy „zmówiwszy się" mają mu ją przez starszego opowiedzieć, a on ją wydaje, tak jak oni mu opowiedzą: „panowie sądzą a ja z nimi". Prawo miejskie przepisuje, aby ławnicy w sądzie nie siedzieli z głową nakrytą, ani w rękawicach, ani w płaszczu, ani z bronią żadną i nie naczczo. Sędzia powinien mieć w sobie te cnoty: „bojaźń Bożą, mądrość, roztropność, mierność i przeciw wszystkim równą miłość i prawa umiejętność. A ma sądzić bez kwapliwości, bez gniewu, nienawiści, miłości, przyjaźni, bojaźni, darów, albowiem dary zaślepiają oczy mądrego człowieka i przewracają sprawiedliwość ludzką. Wójt zaś ma zawsze mieć na pamięci, iże na stolcu Bożym siedzi, aby dobrze a sprawiedliwie sądził".
  Sędziowie po wydaniu wyroku muszą sobie umyć ręce, do czego służy im miska w sali sądowej się znajdująca. Filip Kallimach, umierając w r. 1496, zapisał testamentem rajcom krakowskim swą srebrną umywalnię z warunkiem, aby jej zawsze używali po ferowaniu sentencyi.
  Wójt był początkowo dziedzicznym, a ponieważ miał prawo pobierania pewnych opłat i taks sądowych, zatem urząd ten przedstawiał wartość majątkową; były więc przypadki wydzierżawiania lub zastawiania wójtostwa. W r. 1475 wykupiła rada miejska ten urząd i odtąd sama wójta wybierała. Wójtem nie mógł być burmistrz, ani żaden rajca.
  Taksy wójta i ławników uregulowano ustawą z r. 1648.
Ławnicy, oprócz taks, mieli wolność warzenia miodu i wolność od kwaterunku wojskowego (1666 r.)

Podwójci

Zwany landwójtem, załatwiał sprawy drobiazgowe niżej 10 grzywień, z pominięciem rozwlekłych formalności zwykłego procesu.

 

Pospólstwo

  Obok rady drugim czynnikiem samorządu miejskiego jest pospólstwo, (Gemeyne, communitas)t. j- ogół obywateli. Występuje ono na widownię już w r. 1375 i należą doń wolni obywatele i kupcy, a z czasem i cechy zdobywają sobie udział w rządach. Pospólstwo wybiera z łona swego stałą delegacyę z 40 mężów, a pomiędzy nimi jest 12 a później 20 kupców i 20 starszych cechowych. Obydwie te korporacye, t. j. rada i pospólstwo względnie jego delegacya, mają stanowisko "równorzędne i uchwały ich zapadają po wspólnem porozumieniu. Pospólstwo
podlega radzie i tylko przez nią może być zwołanem; jest jednak ciałem odrębnem stojącem do niej nieraz w otwartej wojnie i mającem swych naturalnych przywódców w ławnikach. Rada jest rządem — pospólstwo ciałem prawodawczem i kontrolującem, jest więc niejako sejmem mieszczańskim, upomina się niejednokrotnie o swoje prawa i dąży wytrwale do uzyskania wpływu na sprawy miejskie. Pospólstwo żali się też często przed królem na radę, a królowie na skargi te wydają zarządzenia, wpływające także na rozrost Rada do spełnienia swych rozlicznych zadań administracyjnych i sądowych ma cały sztab urzędników. Nazywają się oni zbiorowem nazwiskiem „familia praetorii" i mają mieszkanie w ratuszu.


Takie to instytucye mieściły się w ratuszu. Odpowiednio do ich potrzeb musiało się ukształtować i wewnętrzne urządzenie ratusza.

 


URZĘDNICY MIEJSCY

 

Viertelnicy, cerkelmagistrzy, którzy pierwotnie byli strażą bezpieczeństwa płatną w liczbie dwudziestu. Później stali się urzędnikami do czynienia działów i rozgraniczeń.

 Poborcy – do ściągania podatków i opłat.

   Lonerowie, lunarowie – do nich należał dozór praw i przywilejów, tudzież szafunek dochodów miejskich, dalej dozór budowli, dróg i mostów, murów miejskich, studzien i wodociągów, porządku wewnętrznego i czystości w mieście. Do nich należało także opatrywanie miejsc sprzedaży publicznych na smatruzie, wendet i kramików małych.
Obierani byli corocznie z grona rajców przez rade zupełną tj. zebranych razem starych i siedzących rajców, z ludzi dobrej wiary i zawsze possessjonatów. Mogli być potwierdzeni po roku i często zdarzało się, że bywali dożywotnimi. Byli oni urzędnikami płatnymi.

  Po burmistrzu najwybitniejszą osobistością jest pisarz miejski, Statsschreiber, „notarius civitatis" i jego zastępca. Jest to „persona jawna, godna, przysięgą w mieście obowiązana ku spisowaniu spraw sądowych jasnymi, własnymi, nie trudnymi i wyrozumiałymi słowy. Zna on dokładnie ustawy i wilkierze miejskie, włada językiem polskim, niemieckim i łacińskim i prowadzi całą administracyę miejską. Jest to urząd ogromnego zaufania, to też prawo miejskie grozi odjęciem ręki pisarzowi, któryby napisał niesłuszny zapis albo list, a gdyby sfałszował księgi miejskie, stawa się bezecnym i krzywoprzysięzcą i bywa ogniem karan". Groicki narzeka, że niektóre miasta nie rozumieją wielkiej odpowiedzialności tego urzędu, obsadzając „pisarskie miejsca klechami lub opiłymi furfanty szkolnymi". Byli pisarze radziecki, wójtowski, lonerowski, archiwalny – płatni
od stron według przepisanej taksy. Najważniejszy był pisarz radziecki.

Sekretarz także kanclerzem zwany, miał dozór nad archiwum miejskim.

Syndyk – zastępował miasto w sprawach sądowych.

Tutnarowie – byli komisarzami targowymi.

Hutman ratuszowy – przełożony pachołków i drabów miejskich tj. straży porządki u bezpieczeństwa oraz siły egzekucyjnej. Obowiązany był być przez cały dzień na ratuszu obecnym, a w nocy obchodzić ulice i rynek z czeladzią zbrojną obuszkami. Miał on prawo sądzić doraźne drobne kłótnie, łajania i bitki. On także miał dozór nad rzetelnością wag i miar.

SŁUŻBA MIEJSKA

  Do „familia praetorii" zaliczają się  dwaj prokuratorowie, jeden „in consistorio", drugi „in castro". Zastępują oni miasto przed sądami duchownymi i grodzkimi. Niższe funkcye spełniają tzw. „famuli curiae", t. j. „portulanus", odźwierny, „sagittarii" łucznicy i „columbarii". Miasto ma swego zegarmistrza, flecistów, trębaczy, firtelników, którzy sprawują policyę, przestrzegają porządku i bezpieczeństwa w mieście. Są oni uzbrojeni w pancerze i hełmy, a nawet litewskie tarcze. Wymiar sprawiedliwości spoczywa w ręku kata („tortor" lub „suspensor"). On zawiaduje więzieniem miejskiem a ma pomocnika, tzw. „heczlo" (hycel, oprawca). Kat (tortor); jest także dozorcą więzienia (magister cippi). „Aczkolwiek imię prawie u wszystkich ludzi w sobie nienawistne niesie dlatego, że urząd jego zda się bądź lekki, sprośny, okrutny a krwawy. A wszakże uczynkiem swoim, w sumieniu nic nie grzeszy, ani przed światem, ani przed Bogiem, który jest początkiem wszelkiej sprawiedliwości". Może dlatego akta miejskie nazywają go noster bonus. W pierwszych latach średniowiecza, urząd ten nie był uważany za niehonorowy i tak jak u starożytnych Germanów tylko kapłani go sprawowali, tak później osoby szanowne, jak np. ławnicy miejscy funkcye te pełnili. Dopiero później zapatrywanie społeczeństwa zmieniło się na niekorzyść tej instytucyi; kata uważano za człowieka bez czci, krwią ludzką splamionego, który tylko litości Boskiej i współczucia ludzkiego potrzebuje.W XVI wieku urząd ten uważanym jest wprost za niehonorowy, a dla odróżnienia od porządnych ludzi, musi kat nosić na rękawie kawałki sukna czerwonego, białego i zielonego. Ludzie ci rekrutowali się z najdzikszych warstw społeczeństwa, z pośród jednostek, które już niejednokrotnie popadlły w kolizyę z prawem i sumieniem.
Dlaczego katowie; oprawcy i ceklarze w wielkiej nienawiści i zelżywości u ludzi bywają, wyjaśnia nam tyle razy wspomniany już Groicki. Oto dlatego, „bo urzędu swego źle używają, nie z miłości bliźniego, nie z lutowaniem, ale iż się ze złoczyńcami nie inaczej, jako z innemi bestiami obchodząc, bijąc, targając, nielitościwie mordując, odzierając, jeszcze to sobie poczytując za chwałę, gdy tyraftstwo nad człowiekiem, który też jest stworzeniem Boźem, okazując".
  Jak wzgardzonym był ten urząd, wskazuje najlepiej poboczne zajęcie kata. Ma on obowiązek łapać psy, czyścić kloaki miejskie i zamiatać ulice. Tortury na hańbę ludzkości przetrwały aż do r. 1778.
  Cała ta miejska służba zostaje pod rozkazami hutmana ratusznego („Capitaneus praetorii"). Mieszka on w ratuszu i do niego należy wszelki dozór tego budynku, tak względem bezpieczeństwa od ognia, jakoteż ochędóstwa. Najważniejszą czynnością jego są tzw. sądy hetmańskie ratuszne, które ustawicznie w izbie swojej odprawiać musi „w sprawach ludzkich". Więc godził zwaśnionych małżonków i obywateli, przyjmował skargi służących na swych chlebodawców. Jedną z powinności jego jest także, „aby dla wszystkich przypadków i rządu, tak niebezpieczności, jako gwałtów, ognia i wszelkiego ochędóstwa dla zarazy przez smrody, gnoje i błota, w mieście pilnie doglądał".

Służba miejska składała się początkowo z podrzędnych pachołków (drabów, ceklarzy), woźnych, odźwiernych, dozorców więzień, kata oraz z ludzi przeznaczonych do prowadzenia przedsiębiorstw i urządzeń miejskich:

- Pan wodny, rurmistrz – nadzorca wodociągu miejskiego, studni i kanałów, do którego także w razie pożaru należało kierowanie ratunkiem.

- Dozorcy szpitali, rządcy domów i folwarków miejskich.

- Dozorcy i robotnicy cegielni, dachowni (fabryki dachówek), blechu, postrzygalni, rzezalni, łojowi, wapiennika itp.

 

 

 


Berełko i pierścień

Z XVI wieku, kiedy to przepisy o asystencyi dla burmistrza wznowiono, gdyż był czas, że miasto łuczników burmistrzowskich nie utrzymywało. pochodzą także godła burmistrzowskie tj. pierścień i berełko z napisem: +IVSTE IVDICATE – F(ilii) H(ominum).

Berełko srebrne oddawał jeden prezydent drugiemu przy obejmowaniu urzędu. Leżało ono zawsze przed prezydentem na stole na znak jego władzy.
"Gdy sądzono winowajcę na karę śmierci, prezydent trzymał w ręku to berło. Również to berło używane było, gdy dziedzic kamienicy sprzedał drugiemu swoją kamienicę – zawsze bywała publiczna tzw. intromisya. Natenczas prezydent miasta lub przez niego delegowany rajca, w asystencyi pisarza i woźnego, przychodził z tem berłem przed kamienicę; pisarz odczytał głośno sprzedaż kamienicy, a woźny ogłosił nowego dziedzica."


Berełko


Pierścień burmistrzów krakowskich

 



Krakowskie pieczęcie

Wiarygodność aktów wystawianych stwierdzała zawsze pieczęć miasta Krakowa, którą albo przywieszano na sznurkach jedwabnych do pergaminowego dyplomu, albo wytłaczano na akcie papierowym. Podpisy na aktach wydawanych przez urzędy miejskie nie były w użyciu, dlatego też pieczęcie miejskie, które te podpisy zastępowały, były pilnie strzeżone. Miasto posiadało większą pieczęć radziecką, używaną rzadko, bo tylko do aktów wielkiego znaczenia, mniejszą pieczęć radziecką, na której przedstawiony był św. Wacław, pierwotny patron Krakowa, zanim patronem uznany został św. Stanisław, którego widzimy również na większej pieczęci m. Krakowa i na pieczęci ławniczej miejskiej.

 Wielka pieczęć radziecka

       

Wielkiej pieczęci miejskiej z pierwszym, ozdobnie wyrażonym godłem,  nie użyto już po roku 1430, ale przez resztę w. XV i cały w. XVI opatrywano dokumenty tylko pieczęciami mniejszymi. Ponieważ pieczęć wielką przeznaczano dla dokumentów dotyczących ważnych spraw państwowych, a w ciągu w. XV w związku z rosnącą przewagą stanową szlachty, miasta są usuwane od czynnego udziału w losach politycznych państwa, nasuwa się wniosek, że pieczęci przestano używać dlatego, iż nie wystawiano więcej dokumentów, odpowiednich jej powadze.

Pieczęć radziecka mniejsza

     

Pieczęć mniejsza radziecka, występuje po raz pierwszy 30 maja 1329 r. i przedstawia postać św. Wacława w zbroi rycerskiej, z lancą, mieczem i tarczą, po lewej stronie świętego umieszczono koronę królewską, po lewej orła.

Pieczęci tej używano dość często: w Archiwum Aktów Dawnych M. Krakowa znajduje się zaopatrzonych tą pieczęcią 48 dyplomów od końca XIV do początku XVII w. Dokumenty umocnione pieczęcią mniejszą zawierają ugodę Krakowa z innym miastem, z klasztorem, obietnicę przestrzegania praw Uniwersytetu, sprawy beneficjów kościelnych zostających pod opieką miasta, przeważnie jednak poświadczają umowy i ugody zawarte przez miasto lub przez strony prywatne oraz nadają statuty i prawa cechom rzemieślniczym. W jednym wypadku użyli tej pieczęci radni krakowscy, występując jako komisarze Sądu Sześciu Miast.
  Pieczęć z wyobrażeniem św. Wacława pozostawała w dalszym i częstym użyciu aż do w. XVII, sporządzono jej nawet nowy tłok wiernie naśladujący dawny.

Pieczęć ławnicza

  Pieczęć ławnicza, znana z dokumentów z drugiej poł. XIV w. sporządzona w pierwszej połowie tegoż stulecia, o wielkości niemal identycznej z mniejszą radziecką, wyobraża postać biskupa, prawdopodobnie św. Stanisława, wyłaniającą się zza muru. Po bokach biskupa widnieją (podobnie jak obok św. Wacława) orzeł z lewej, a korona królewska z prawej strony.
  Pieczęć ławnicza figuruje na dokumentach wydanych przez ławę, najczęściej w sprawach niespornych, załatwianych przed sądem gajonym, jak na poświadczeniach sprzedaży i kupna dokonanych przez miasto, zapisów czynszów oraz transakcji między osobami prywatnymi. Dokumenty te odpowiadają treściowo niektórym dyplomom roborowanym pieczęcią mniejszą radziecką, gdyż sprawy niesporne należały na ogół do kompetencji zarówno rady, jak i ławy. ta pieczęć ławnicza przetrwała długo i pojawiała się jeszcze w połowie w. XVIII.

Pieczęć mała radziecka - sekretna


Wiek XV


Wiek XVI

Z początku w. XV (r. 1405) oraz końca w. XV lub początku XVI pochodzą dwie małe pieczęcie radzieckie, zwane sekretnymi. Obie przedstawiają mur miejski o trzech basztach i bramie (bez podwoi), umieszczony w tarczy. Pierwszą zaopatrywano w w. XV dokumenty mniejszej wagi i listy skierowane do innych miast, jak świadczą akty w archiwach miast Torunia i Koszyc. Drugiej używano do listów w w. XVI poza tym rzadko w tymże stuleciu, a bardzo często w następnym uwierzytelniano nią kopie dokumentów oraz wyciągi z ksiąg radzieckich. Do poświadczania ekstraktów z ksiąg miejskich, zarówno radzieckich jak ławniczych i wójtowskich, używano od początku XVI w. najczęściej małej pieczątki bez żadnego napisu, również z wyobrażeniem muru miejskiego w tarczy. Poza tym sprawiono jednak w w. XVI dwie specjalne pieczątki dla wyciągów z ksiąg ławniczych i wójtowskich; pieczątki te pojawiają się tylko na tego rodzaju aktach, a wyobrażają mur miejski w okrągłym polu  (nie w tarczy), bez żadnego napisu.